Zgodnie z tradycją Ruch już w rundzie przedwstępnej pożegnał się z rozgrywkami Pucharu Polski. Inauguracyjny mecz na ławce trenerskiej Sławomira Kopczewskiego zakończył się porażką z Olimpią Elbląg 0-1 (0-0). Kolejne spotkanie, tym razem w ramach rozgrywek II ligi, grupy wschodniej w ostatni weekend lipca. Przeciwnikiem Ruchu będzie spadkowicz z I ligi - Wisła Płock.
- Bardzo ciężko się grało w taki upał. Dla kibiców to fajna pogoda,
ale nam się ciężko biegało. Kibice powinni nam pomóc, mocno trenujemy
dwa, czasami trzy razy dziennie. Przygotowujemy się do ligi, a nie do
jednego-dwóch meczów. Jest takie powiedzenie, że szczęście sprzyja
lepszym — powiedział po spotkaniu Łukasz Pietroń, którego gol zdobyty w
86. min zapewnił Olimpii zwycięstwo nad Ruchem Wysokie Mazowieckie.
W pierwszej połowie najczęściej oklaskiwanym zawodnikiem
gospodarzy był chyba... Dominik Sobański. Bramkarz Olimpii kilka razy
pewnie interweniował w sytuacjach, kiedy goście byli blisko strzelenia
bramki.
- Nie można tego nie trafiać — krzyczał do swoich zawodników
trener gości Sławomir Kopczewski.
Chwilę wcześniej jego zawodnik
Marcin Trzaskalski strzelił w dogodnej sytuacji obok bramki. A jako
pierwszy groźnie uderzył Tomasz Bzdęga - w 8. minucie trafił w poprzeczkę.
- Więcej spokoju przy wykończeniu akcji — radził swoim zawodnikom trener
Kopczewski po pół godzinie gry.
Sobański nie dał sobie
strzelić gola w pierwszej połowie. Trener gospodarzy Tomasz Arteniuk
pierwszą połowę wytrzymał na ławce rezerwowych spokojnie, ale w szatni
miał sporo pretensji do swoich zawodników. I to przyniosło skutek.
Elblążanie osiągnęli przewagę, a rywale wyraźnie słabli w oczach.
- Oni
już nie mogą — krzyczał trener Arteniuk.
Piłkarzom z Wysokiego
Mazowieckiego starczało jednak sił na wyprowadzanie kontr. W 81. minucie
Bzdęga wychodził tuż przed polem karnym na czystą pozycję i Krzysztof
Sobieraj podciął zawodnika gości, za co sędzia wyrzucił go z boiska.
Wydawało się, że szala zwycięstwa przechyla się jednak na stronę gości.
Nadeszła jednak 87. minuta. Gospodarze rozegrali sprytnie rzut wolny, a
Pietroń ze swojej ulubionej pozycji na boisku posłał piłkę w kierunku
bramki Ruchu - ta odbiła się jeszcze od lewego słupka i ugrzęzła w
siatce.
- Mieliśmy tyle sytuacji bramkowych w pierwszej odsłonie, że nie
powinniśmy przegrać. Tym bardziej że w końcówce graliśmy jeszcze z
przewagą zawodnika - podsumował spotkanie trener Sławomir Kopczewski.
---
21 lipca 2010, 18:00 - Elbląg Olimpia Elbląg 1-0 Ruch Wysokie Mazowieckie Łukasz Pietroń 86
Olimpia: Dominik Sobański - Rafał Loda, Mykoła Dremluk, Krzysztof Sobieraj, Paweł Byrski - Ołeh Fedosow, Ireneusz Chrzanowski (62 Krzysztof Trela), Andrzej Matwijów, Łukasz Pietroń (90 Paweł Żuraw) - Dawid Ambroziak, Matej Rožník (81 Jarosław Teśman).
Ruch: Rafał Rakowiecki - Adrian Bartkiewicz, Arkadiusz Czarnecki, Przemysław Kołłątaj, Paweł Galiński - Marcin Trzaskalski, Paweł Strózik, Arkadiusz Żaglewski (67 Michał Oświęcimka), Łukasz Jegliński - Paweł Łukasik, Tomasz Bzdęga (81 Piotr Faszczewski). żółte kartki: Sobański, Chrzanowski, Ambroziak - Strózik, Bartkiewicz,
Łukasik.
czerwona kartka: Krzysztof Sobieraj (78. minuta, Olimpia).
sędziował: Tomasz Tobiański (Gdańsk).
widzów: 700.
W rundzie wstępnej (4 sierpnia) Olimpia zmierzy się z Sokołem
Aleksandrów Łódzki.
Karol Drągowski Michał Fidziukiewicz Przemysław Płoszczuk Robert Speichler Artur Urban Mateusz Wiech Mateusz Laskowski Piotr Faszczewski Krzysztof Filipek Bartosz Ksepka Błażej Tusznio Michał Twardowski Ilja Zítka Marcin Łukaszewski