|
|||
|
:: Zgodnie z tradycją: Puchary nie dla Nas Wiadomość dodana przez: Szczypior (2010-07-22 10:00:19) Zgodnie z tradycją Ruch już w rundzie przedwstępnej pożegnał się z rozgrywkami Pucharu Polski. Inauguracyjny mecz na ławce trenerskiej Sławomira Kopczewskiego zakończył się porażką z Olimpią Elbląg 0-1 (0-0). Kolejne spotkanie, tym razem w ramach rozgrywek II ligi, grupy wschodniej w ostatni weekend lipca. Przeciwnikiem Ruchu będzie spadkowicz z I ligi - Wisła Płock. - Bardzo ciężko się grało w taki upał. Dla kibiców to fajna pogoda, ale nam się ciężko biegało. Kibice powinni nam pomóc, mocno trenujemy dwa, czasami trzy razy dziennie. Przygotowujemy się do ligi, a nie do jednego-dwóch meczów. Jest takie powiedzenie, że szczęście sprzyja lepszym — powiedział po spotkaniu Łukasz Pietroń, którego gol zdobyty w 86. min zapewnił Olimpii zwycięstwo nad Ruchem Wysokie Mazowieckie. W pierwszej połowie najczęściej oklaskiwanym zawodnikiem
gospodarzy był chyba... Dominik Sobański. Bramkarz Olimpii kilka razy
pewnie interweniował w sytuacjach, kiedy goście byli blisko strzelenia
bramki. - Nie można tego nie trafiać — krzyczał do swoich zawodników trener gości Sławomir Kopczewski. Chwilę wcześniej jego zawodnik
Marcin Trzaskalski strzelił w dogodnej sytuacji obok bramki. A jako
pierwszy groźnie uderzył Tomasz Bzdęga - w 8. minucie trafił w poprzeczkę. - Więcej spokoju przy wykończeniu akcji — radził swoim zawodnikom trener Kopczewski po pół godzinie gry. Sobański nie dał sobie
strzelić gola w pierwszej połowie. Trener gospodarzy Tomasz Arteniuk
pierwszą połowę wytrzymał na ławce rezerwowych spokojnie, ale w szatni
miał sporo pretensji do swoich zawodników. I to przyniosło skutek.
Elblążanie osiągnęli przewagę, a rywale wyraźnie słabli w oczach. - Oni już nie mogą — krzyczał trener Arteniuk. Piłkarzom z Wysokiego Mazowieckiego starczało jednak sił na wyprowadzanie kontr. W 81. minucie Bzdęga wychodził tuż przed polem karnym na czystą pozycję i Krzysztof Sobieraj podciął zawodnika gości, za co sędzia wyrzucił go z boiska. Wydawało się, że szala zwycięstwa przechyla się jednak na stronę gości. Nadeszła jednak 87. minuta. Gospodarze rozegrali sprytnie rzut wolny, a Pietroń ze swojej ulubionej pozycji na boisku posłał piłkę w kierunku bramki Ruchu - ta odbiła się jeszcze od lewego słupka i ugrzęzła w siatce. - Mieliśmy tyle sytuacji bramkowych w pierwszej odsłonie, że nie powinniśmy przegrać. Tym bardziej że w końcówce graliśmy jeszcze z przewagą zawodnika - podsumował spotkanie trener Sławomir Kopczewski. --- 21 lipca 2010, 18:00 - Elbląg Olimpia Elbląg 1-0 Ruch Wysokie Mazowieckie Łukasz Pietroń 86 Olimpia: Dominik Sobański - Rafał Loda, Mykoła Dremluk, Krzysztof Sobieraj, Paweł Byrski - Ołeh Fedosow, Ireneusz Chrzanowski (62 Krzysztof Trela), Andrzej Matwijów, Łukasz Pietroń (90 Paweł Żuraw) - Dawid Ambroziak, Matej Rožník (81 Jarosław Teśman). Ruch: Rafał Rakowiecki - Adrian Bartkiewicz, Arkadiusz Czarnecki, Przemysław Kołłątaj, Paweł Galiński - Marcin Trzaskalski, Paweł Strózik, Arkadiusz Żaglewski (67 Michał Oświęcimka), Łukasz Jegliński - Paweł Łukasik, Tomasz Bzdęga (81 Piotr Faszczewski). żółte kartki: Sobański, Chrzanowski, Ambroziak - Strózik, Bartkiewicz, Łukasik. czerwona kartka: Krzysztof Sobieraj (78. minuta, Olimpia). sędziował: Tomasz Tobiański (Gdańsk). widzów: 700. W rundzie wstępnej (4 sierpnia) Olimpia zmierzy się z Sokołem Aleksandrów Łódzki.
![]() adres tej wiadomości: http://ruch.wys.maz.pl//news.php?id=744 |